Utopia, dystopia, a społeczeństwo
Panel użytkownika
Nazwa użytkownika:
Hasło:
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się!

Utopia, dystopia, a społeczeństwo

AutorWiadomość
Temat założony przez niniejszego użytkownika
Utopia, dystopia, a społeczeństwo
» 2017-11-28 20:13:19
@garlonicon
Świat, w którym wszyscy byliby równi zawsze i wszędzie nie byłby taki piękny, jak się wydaje. Przykład: skoro wszyscy są równi, to po co stawiać sobie cele i się rozwijać realizując je? Osiągnięcie czegoś więcej, niż szara przeciętność oznaczałoby, że od tej pory jesteś w tym obszarze lepszy od innych, więc już nie wszyscy są równi. Chyba że wszyscy osiągnęliby to samo, ale wtedy nie można tego nazwać "wybiciem się ponad przeciętność".

To prawda, wszyscy mogliby być równi, jednak nie pod względem swoich osiągnięć. To oczywiste, iż każdy jest inny oraz posiada predyspozycje do danych dziedzin nauki.
Myślałem raczej o identycznym traktowaniu przez prawo każdego. Nie byłoby kasty rządzącej, ani chłopskiej, jedynie mieszkańcy. Tutaj pytanie co z niepełnosprawnymi, jednak to też się pewnie da jakoś załatwić.
Ludzie mieliby wyznaczony czas pracy dziennie/w tygodniu, który mieliby obowiązek spełnić. Jednego dnia ktoś uprawia rolę, drugiego zajmuje się ot, choćby naprawą butów. Na pewno byłoby to sporo mniej niż klasyczne 8 godzin na dzień.
Nie istniałyby pieniądze, zaś wszystkie produkty byłyby dostępne dla wszystkich.
Za swoje osiągnięcia ludzie z pewnością stawaliby się sławni, jednak w żaden sposób nie zmienia to ich traktowania wobec prawa, czy zresztą w dzisiejszym świecie zmienia?


A co wy, drodzy forumowicze, sądzicie o utopii? Macie jakieś pomysły na swoje idealne społeczeństwo?
P-167365
» 2017-11-28 23:05:36
I kto by decydował, kto co robi, skoro nie istnieją żadne rządy? I skoro wszyscy są równi co do prawa, to kto będzie to prawo egzekwować?

Jednego dnia ktoś uprawia rolę, drugiego zajmuje się ot, choćby naprawą butów.
To droga donikąd. Nie mielibyśmy nic z tego, co mamy dzisiaj, gdyby nie specjalizacja. Z szarej masy równych 'mieszkańców', gdzie każdy robi wszystko i nic, nigdy nie powstałyby samoloty, czy komputery.

Za swoje osiągnięcia ludzie z pewnością stawaliby się sławni, jednak w żaden sposób nie zmienia to ich traktowania wobec prawa
Ktoś miałby rękę do łatania butów, więc mógłby się tym rozsławić. Ludzie mniej wprawni w naprawie butów by pewnie zaczęli mu w jakiś sposób płacić, by dalej łatał te buty, a nie poszedł sobie z motyką na pole. Robi się pozasystemowy układ między zdolnym szewcem i wprawnym rolnikiem, żeby tylko te role utrzymać. Powstaje nielegalny handel wymienny, który z czasem wykształciłby jakąś formę pieniędzy, dla wygody. Kapitalizm 1, utopia 0.
P-167374
Temat założony przez niniejszego użytkownika
» 2017-11-28 23:15:24
W takim razie może zaistnieć grupa naukowców, którzy byliby wybierani na podstawie swojej inteligencji i predyspozycji. Oni zajmowaliby się rozwijaniem nowych technologii. Nie istniałby dla nich obowiązek fizycznej pracy.
Prócz tego jednak byliby jednakowi wobec prawa, względem mieszkańców.

I kto by decydował, kto co robi, skoro nie istnieją żadne rządy? I skoro wszyscy są równi co do prawa, to kto będzie to prawo egzekwować?
Może superkomputer? Sztuczna inteligencja? Niekoniecznie świadoma, bo świadoma mogłaby się zbuntować czy coś.

P-167375
» 2017-11-28 23:21:05
W takim razie może zaistnieć grupa naukowców, którzy byliby wybierani na podstawie swojej inteligencji i predyspozycji. Oni zajmowaliby się rozwijaniem nowych technologii. Nie istniałby dla nich obowiązek fizycznej pracy.
"No to wszyscy są równi wobec prawa, ale skoro mieszanie profesorów i debili w ogóle nie działa, to zróbmy kastę profesorów, która będzie uprzywilejowania.." :) Zaczynasz sobie przeczyć nazywając to utopią. Nazwij to po prostu komunizmem, towarzyszu, a nie tak się z tym czaisz..
P-167376
» 2017-11-28 23:48:06
Utopia nie ma sensu w rzeczywistości - po miliardach lat ewolucji prawie wszystkie zaawansowane formy wielokomórkowe (w tym ludzie) dążą do tworzenia hierarchii członków społeczności. Jako biologiczne organizmy nie możemy utworzyć systemu, który można postrzegać jako idealny, ponieważ ulegamy przemianom "losowym" (czytaj: nieprzewidywalnym), które doprowadzają po woli do zmian w każdym systemie. Większość ludzkiej populacji nie opiera się na działaniach logicznych - opierają się na emocjach, które powodują, że uznają oni za niesprawiedliwe wiele rzeczy, które są sprawiedliwe z logicznego punktu widzenia.
P-167377
» 2017-11-29 00:30:34
Ludzie powinni dążyć do tego żeby każdy człowiek miał zapewnione minimum wystarczające do godnego życia. Problemem na świecie nie jest kapitalizm tylko brak możliwości rozwoju czy w ogóle szansy na przeżycie w pewnych miejscach. Gdyby to od jednostki zależało do czego dojdzie i jak sobie poradzi w życiu to wtedy każdy by miał równe szanse.
Zamiast propagować grupowe wyznawanie poglądów i religii ludzie od samego początku powinni być uczeni samodzielnego myślenia i kierowania się rozsądkiem. Wszelkie konflikty bez wyjątków byłyby zażegnane gdyby każdy człowiek był sceptykiem. Żadna wojna nie miałaby sensu bo walczyłoby kilka osób bo każdy wie że jest to bezsensowny rozlew krwi. Mam szczerą nadzieję że dożyje czasów w których religie i przynależność państwowa zostaną całkowicie zniesione a ludzie będą myśleli samodzielnie używając do tego mózgu. Wbrew pozorom mam  wrażenie że jest to możliwe przez stopniowe edukowanie społeczeństwa w kolejnych pokoleniach. Może stwierdzenie "zawsze znajdzie się ktoś głupi" w przyszłości stacji sens. Trzymajmy za to kciuki.
P-167378
» 2017-11-29 01:00:49
Nie liczyłbym na zlikwidowanie przynależności państwowej. To gorzej niż jakbyś chciał zlikwidować województwa w Polsce. Hierarchia jest potrzebna, bo inaczej nie da się nad tym wszystkim zapanować.
P-167379
» 2017-11-29 03:13:33
Za swoje osiągnięcia ludzie z pewnością stawaliby się sławni, jednak w żaden sposób nie zmienia to ich traktowania wobec prawa, czy zresztą w dzisiejszym świecie zmienia?
Oczywiście, że zmienia. Hollywood jest pełne gwałcicieli i pedofilów, ale są sławni i bogaci, więc nic im nie grozi. Kevin Spacey miał po prostu pecha, że sprawa wyszła na jaw, ale nie jest ani pierwszym, ani ostatnim.

Macie jakieś pomysły na swoje idealne społeczeństwo?
Świat, w którym Homo sapiens jest gatunkiem wymarłym. Oby tylko następcy nauczyli się na naszych błędach i nie niszczyli za wszelką cenę ekosystemu tylko po to, by kilka cyferek gdzieś na dyskach kilku komputerów było większych.

I kto by decydował, kto co robi, skoro nie istnieją żadne rządy? I skoro wszyscy są równi co do prawa, to kto będzie to prawo egzekwować?
GLaDOS. Neurotoksyna dla wszystkich po równo!

W takim razie może zaistnieć grupa naukowców, którzy byliby wybierani na podstawie swojej inteligencji i predyspozycji. Oni zajmowaliby się rozwijaniem nowych technologii. Nie istniałby dla nich obowiązek fizycznej pracy.
"No to wszyscy są równi wobec prawa, ale skoro mieszanie profesorów i debili w ogóle nie działa, to zróbmy kastę profesorów, która będzie uprzywilejowania.." :) Zaczynasz sobie przeczyć nazywając to utopią. Nazwij to po prostu komunizmem, towarzyszu, a nie tak się z tym czaisz..
Ale wiesz, co bolszewicy(1) robili z ludźmi wykształconymi?

(1) Zgaduję, że pisząc komunizm masz tutaj na myśli leninizm, jak większość osób — bo to, o czym Saran od początku pisze, to jest komunizm, konkretnie anarchokomunizm.
P-167388
« 1 » 2
 Strona 1 z 2Następna strona