Programowanie własnych układów ...
Panel użytkownika
Nazwa użytkownika:
Hasło:
Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się!

Programowanie własnych układów ...

AutorWiadomość
Temat założony przez niniejszego użytkownika
Programowanie własnych układów ...
» 2013-06-08 13:12:25
Witam,
Nie wiem czy dałem dobry tytuł ,ale mniejsza z tym. Chciałem się spytać jak nagrać prosty program (kilka Kb max 1Mb) na jakieś układy scalone (nie jestem elektronikiem wiec przepraszam z błędy :) ) Dla przykładu miałbym program Losujący 1 liczbę (1-100) to jak mógłbym go nagrać na takowy układ (przycisk ,wyświetlacz jakieś inne cosie) ,... przykład może trochę bez sensu ,ale programowanie nie kończy się na komputerze.
Pozdrawiam:)
P-85146
» 2013-06-08 14:24:47
P-85156
» 2013-06-08 17:57:06
uC ATmega, ATtiny w jakimś układzie + programator na LPT/USB.
P-85181
Temat założony przez niniejszego użytkownika
» 2013-06-08 21:27:23
A jak sprawa z pamięcią na program ,jakimiś RAM-ami do obliczeń i łączeniem całości ??Czy ktoś na tym forum robił coś takiego ?
P-85207
» 2013-06-08 21:32:43
Jest zależne od układu jaki wybierzesz. Możesz mieć od paru kilobajtów po dziesiątki megabajtów. Z mocą obliczeniową i innymi parametrami jest podobnie.
P-85209
» 2013-06-09 00:05:32
"Nagrywanie" na układ. :D
Rozbawiłeś mnie.

Potrzebujesz programatora i stworzenia odpowiednich połączeń elektrycznych z elementami w układzie, aby móc programować całość.
P-85223
» 2013-06-12 15:46:56
"Nagrywanie" na układ. :D
Rozbawiłeś mnie.
Wiesz... sądzę, że jakbym chciał się podpytać o to zagadnienie to moje pytanie z 'nagrywaniem' mogłoby brzmieć podobnie ;)

Jak masz sporo do powiedzenia w tej kwestii w pigułce to rozpisz się :) Chętnie poczytam sobie o czymś nowym :)
P-85422
» 2013-06-12 17:11:27
Może nie sporo, ale coś na pewno.

Pierwsza kwestia. Układy scalone. Tak naprawdę z treści tematu domyślić się można, że autorowi chodzi nie o temat układów scalonych, ale ich podgrupy, czyli miktrokontrolerów/mikroprocesorów scalonych. Nie wolno zapominać, że układy scalone to nie tylko mikrokomputery - w potocznie zwanych scalakach może znaleźć się dosłownie wszystko inne - wzmacniacze, przetworniki cyfrowo/analogowe (zastosowane w kartach dźwiękowych do zamiany ciągów binarnych na słyszalny dźwięk) czy choćby timery (układy które służą do "manipulacji" czasem, ale o tym programiści [komputerowi] powinni wiedzieć).

Druga kwestia. Otóż programować można nie tylko mikrokontrolery/mikroprocesory, ale inne scalaki do tego przeznaczone. Tego przykładem są programowalne struktury logiczne (które fachowo nazywamy PLD - mają swoje rózne odmiany), a służą do tego, by tworzyć w prosty sposób funkcje logiczne (czy raczej ich fizyczne implementację, czyli po prostu taki układ, po odpowiednim zaprogramowaniu, pełni jakąś funkcję logiczną). Takich układów jest od groma.

Teraz przejdę do kwestii, którą miał w głowie autor.
Pierwsza sprawa - mikrokontroler a mikroprocesor, czym się różnią? Odpowiedź jest prosta, mikroprocesor jest to "goły" (bez peryferiów) procesor zawarty w układzie scalonym, zaś mikrokontroler posiada w jednej obudowie oprócz procesora różne badziewie, jak na przykład pamięć Static RAM (SRAM, nazywana przeze mnie pamięcią klozetową ;P), pamięć EEPROM, dodatkowe komparatory (układy porównujące wartości napięć, coś jak w programowaniu komputerów operacje: mniejsze, większe, równe; na liczbach różnych typów) i reszta bzdetów.

W dalszej części tekstu słowo "scalak" będzie utożsamiane tylko i wyłącznie z mikroprocesorami/mikrokontrolerami.

Następuje kwestia języków programowania:
Oto 3 najbardziej popularne:
-BASCOM - odmiana BASIC'a dla uC/uP (uC - microcontroller, uP - microprocessor), jak dla mnie żałosny, wysokopoziomowy twór;
-C - coś, co dla architektury x86, x64 jest w miarę niskopoziomowe, dla uC/uP jest wysokopoziomowe;
-Asembler! Tak, asembler! Ale na jego obronę (bo tak naprawdę to jedyny język w którym pisałem cokolwiek na te scalaki) powiem, że jego składnia dla uC/uP jest tysiąckroć prostsza od składni asemblera x86, x64. O ile w przypadku komputerów asembler to masochizm (programy pisałoby się w czasie 5 pokonywania lat świetlnych statkiem o prędkości maksymalnej 0,01c), to jeżeli chodzi o scalaki, to tam ilość kodu jest tak mała, że można pofatygować się o dokładność i użyć asembler.

Tak jak pisałem. Na układ NIC SIĘ NIE NAGRYWA. Scalaki się programuje. Bierze się programator (takie małe urządzenie, które jak na ironię jak się chce zbudować w nowoczesnej wersji, to trzeba mieć... zaprogramowany mikroprocesor). I teraz odpowiedź na pytanie odnośnie platonicznej miłości elektroników do portów COM i LPT - stare (choć nie tylko) programatory do działania z komputerem używają tych portów. Nie pamiętam jakie były ich zalety, ale zapewne takie że oldschoolowi elektronicy nienawidzą USB. Of korz, jest wiele programatorów USB. Ja mam takowy. Ale co najciekawsze, mimo że to USB, to emuluje on port... COM. Lol.

Co jeszcze oprócz uC/uP? TRZEBA wiedzieć co ma robić układ. I dołożyć do niego jakieś elementy. Ale tu już jest potrzebna wiedza elektroniczna.

Ale jest pewne wyjście dla nie-elektroników. Ja je nazywam dziadostwem (bo jak się go używa to nie jest się tró-elektronikiem), ale mowa tutaj o Arduino. Zestawie edukacyjnym uczącym podstaw programowania i elektroniki. To na razie tyle, ale jeszcze wszystkiego nie wyjawiłem.

Mam kontynuować, drogi administratorze?
P-85423
« 1 » 2 3 4
 Strona 1 z 4Następna strona